KOD im. Władysława Bartoszewskiego

Nigdy wcześniej aż tak boleśnie nie odczułem braku umiejętności bilokacji. Podczas zakończonego wczoraj I Ogólnopolskiego Kongresu Praw Obywatelskich odbyło się siedem sesji plenarnych i trzydzieści panelowych. Te spotkania musiały się ze sobą pokrywać, inaczej Kongres trwałby dwa tygodnie. Trzeba było wybierać. O trudności tych decyzji niech świadczy choćby fakt, że nie poszedłem wczoraj na panel dyskusyjny, w którym prelegentami byli m. in. profesorowie Rzepliński, Friszke, Stępkowski, Zieliński...

Przez wzgląd na opisane uwarunkowania zdecydowałem się przyjąć „taktykę”, zgodnie z którą jest kilka „żelaznych punktów” programu – muszę w nich uczestniczyć – choćby nie wiem co. Jednym z takich spotkań była wczorajsza sesja panelowa pt. „Jak uczyć o Konstytucji i prawach obywatelskich”.

 

W sali konferencyjnej „B” warszawskiego Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN miałem okazję spotkać i posłuchać ludzi, z których działaniami i ideami mocno się utożsamiam . Ba. Uczestniczę w większości z nich. Były koleżanki ze Stowarzyszenia im. Prof. Zbigniewa Hołdy (prezeska Monika Ejchart-Dubois i adw. Sylwia Gregorczyk-Abram) . Były „Wolne Sądy” (adw. Paulina Kieszkowska-Knapik). Była przedstawicielka Fundacji Humanity in Action Polska (prezeska Monika Mazur-Rafał). Praktykę wspierali wybitni naukowcy – profesorka Maria Płatek i profesor Paweł Wiliński (aktywny udział świata nauki jest – szczególne na tej płaszczyźnie – niezbędny jak powietrze). Refleksjami i doświadczeniami dzieliła się z nami także Pani Agnieszka Milbrandt – członkini Komisji Dialogu Społecznego ds. Edukacji Urzędu m. st. Warszawy.

Wreszcie, wśród uczestników dyskusji znalazła się także delegacja uczennic i uczniów z II Liceum Ogólnokształcącego z Kędzierzyna-Koźla wraz ze swoją Nauczycielką (tak – przez wielkie „N”) – niezawodną Marzanną Gądek-Radwanowską. Ten fakt radował mnie szczególnie – z bardzo wielu przyczyn. Wspaniała kędzierzyńska młodzież to bowiem – przede wszystkim – beneficjenci naszych działań. Ale także i ich kreatorzy – oprócz uczestnictwa w „Tygodniu Konstytucyjnym” organizują „u siebie” cudowny Festiwal Praw Człowieka – inicjatywę edukacyjną, która angażuje w prawa człowieka szkoły wszystkich szczebli całego powiatu. Mam zaszczyt w tym wszystkim uczestniczyć. Rzecznik Praw Obywatelskich, Komisja Praw Człowieka przy NRA, Okręgowa Rada Adwokacka w Opolu oraz nasza izbowa Komisja ds. Ochrony Praw i Wolności Obywatelskich także. Bo „chce się” „tylko” kilkunastu osobom. Gorąco wierzę, że temat podchwyci kilkaset następnych.

Wśród zgromadzonych był także sędzia Sądu Najwyższego Stanisław Zabłocki. Ikona, której przedstawiać nie będę – nie trzeba.

***

Bardzo proszę wybaczyć mi ten przydługi wstęp. Jeśli kogoś pominąłem (lub potem pominę) to z góry przepraszam. Początkowo chciałem to wszystko zmieścić w fejsbukowym poście i okrasić go zdjęciami. Szybko doszedłem jednak do wniosku, że się nie da. Po prostu. Za dużo tego jest. Dalej będzie jednak krócej – bo mam te fotografie.

Podczas ożywionej dyskusji potwierdziło się, że – w sumie – to całkiem nieźle sobie radzę z tym uczeniem. Dowiedziałem się także o kilku nowych rzeczach, które koniecznie będzie należało wdrożyć (lub też promować) – o czym dalej.


Pani profesorka Monika Płatek (co było raczej spodziewane, przynajmniej ja nie miałem tutaj wątpliwości) grała w tej sesji „pierwsze skrzypce”. Niezwłocznie zostaliśmy podzieleni na grupy i otrzymaliśmy do rozwiązania kazus – dotyczący pozbawienia kogoś wolności.

Nie czas i nie miejsce na jego rozwiązywanie. Chodzi o metodę nauczania, która absorbuje uwagę ucznia i „zmusza” go, a raczej „wiążąco zachęca”, do aktywnego, zaangażowanego udziału w zajęciach. To jest bowiem największa sztuka – clue. Dzięki temu doświadczeniu – moim skromnym – uwidoczniły się poniższe, zasadnicze kwestie.

Młodzi ludzie „czują” prawa człowieka. Profesjonaliści dywagują nad procedurą. Obrońcy robią wszystkie te rzeczy „na raz” – aby skutecznie obronić klienta. Współautor ustawy „o bestiach” broni swojego dzieła. Pani profesorka Monika Płatek jest bezbłędnie rewelacyjna – potrafiła tę wieloaspektowość zobrazować. I prawie zmieściła się w czasie.

Mowa obrończa

Mowa obrończa

Praca wre

Polemika

Replika

Pani Monika Mazur-Rafał, prezeska Fundacji Humanity in Action Polska, opowiedziała nam o działaniach podejmowanych przez jej organizację. Urzekła mnie najbardziej inicjatywą pn. „Kuchnia Konfliktu” polegającą na zatrudnieniu grupy uchodźców w Food trucku, a następnie przygotowywaniu i serwowaniu przez te osoby ichnich dań Polakom. Odnajduję tę ideę jako genialnie prosty sposób na odkłamanie wszystkich obrzydliwych stereotypów, które toczą nasze społeczeństwo.

Wspomniano nadto o zjawisku tzw. „mowy nienawiści” i sposobach radzenia sobie z nim (oraz jego brutalnymi efektami) w rzeczywistości. Udało mi się zrobić kilka fotografii prezentowanych nam plansz. Wiemy, że musimy reagować. W tramwaju, w restauracji i w Internecie. Wiemy jak. I że to wcale nie jest skomplikowane.

Jedna z tablic przygotowanej dla nas prezentacji

Jedna z tablic przygotowanej dla nas prezentacji

Profesor Paweł Wiliński opowiedział nam o rezultatach prowadzenia z młodzieżą ćwiczenia pn. „Bezludna wyspa”. Prosta rzecz – poproś młodych aby wyobrazili sobie, że są rozbitkami i muszą podzielić się zadaniami. Daj im 10 minut. Napiszą... Konstytucję! I zrozumieją jej istotę, jak również fakt niezbędności. Potem prościej jest tłumaczyć – o niebo prościej.

Konstytucja jednej z grup

Poznański profesor wspomniał także o świetnej idei stworzenia atrakcyjnego dla odbiorcy (praktycznego – używalnego na co dzień) nośnika informacji o konstytucyjnych prawach człowieka. Pokazał nam projekt „kalendarza konstytucyjnego” na 2018 rok. Dwanaście miesięcy – dwanaście pieczołowicie dobranych i wyjaśnionych (na odwrocie każdej karty) praw. Ma je każde z nas.

Prezentacja kalendarza konstytucyjnego

Przykładowa kartka z kalendarza

Pani mecenas Paulina Kieszkowska-Knapik opowiedziała zgromadzonym o inicjatywie pn. „Wolne Sądy”. Jeśli ktokolwiek (jakimś cudem) jeszcze o niej nie słyszał, to wystarczy wpisać „#WolneSądy” w dowolnej wyszukiwarce internetowej. Obejrzymy wówczas masę filmów – takich z gwiazdami polskiego kina. Aktorzy („nie-prawnicy”!) tłumaczą nam rzeczy, które dla prawników wydają się być „proste i oczywiste”. Wiemy jednak (na szczęście już ponad wszelką wątpliwość), że staraliśmy się porozumiewać obcym i „tajemnym” językiem prawniczym. Zdecydowanie nie tędy droga.

https://www.facebook.com/WolneSady/?fref=ts

Pani Agnieszka Milbrandt opowiedziała nam, że jest zakochana w „Tygodniu Konstytucyjnym” i robi (a także robić będzie nadal) wszystko co tylko w jej mocy, aby tę akcję popularyzować. Dziesiątki tysięcy młodych ludzi może się bowiem dowiedzieć „z pierwszej ręki” o co w tej całej Konstytucji chodzi. Setki z nas – prawników – udają się do szkół i zupełnie pro bono (uważam, że to kwintesencja takiego działania) prowadzi lekcje. Chcemy i będziemy to robić nadal. To jest właśnie Edukacja – jedyny prawdziwy klucz.

https://www.facebook.com/stowarzyszenieholda/?fref=ts

***
Podsumowując, miałem ogromną przyjemność przebywać wśród tych wszystkich wspaniałych ludzi. Słuchać, chłonąć i myśleć. Pozostaje dla mnie oczywistym, że tylko aktywnie i mądrze edukując, możemy zmienić obecnie istniejący stan rzeczy. Efekt nie nastąpi „jutro” – ale też nie o taki rezultat, w gruncie rzeczy – przecież chodzi. Chcę przez to powiedzieć, że najpierw „hatakumba” musi stać się hekatombą – dopiero wówczas uda nam się przeciwdziałać prawdziwej katastrofie. Bo – że nam się ostatecznie uda – nie mam najmniejszych wątpliwości. Zbyt wiele mądrego dobra doświadczyłem.
Ps. To nie jest koniec mojej relacji z Kongresu. To raczej jedyny możliwy początek.

#porozmawiajMy #dzienprawczlowieka #MojaKonstytucja #WolneSądy #SiłaBezsilnych

Jacek Różycki

 

 

kodziarnia

9 marca 2016 roku
Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok
w sprawie ustawy
o Trybunale Konstytucyjnym przyjętej w grudniu 2015 roku
Sygnatura akt K 47/15
OD TEGO CZASU MINĘŁO DNI:




wre 

koduj24.pl

Dekoder Biuletyn KOD
Wstąp do KOD!

Wspieraj KOD!

Początek strony