KOD im. Władysława Bartoszewskiego

5 i 6 grudnia będą mieć miejsce na Wiejskiej dwa wydarzenia – Zgromadzenie Narodowe i prezentacja wyników „prac” komisji „sprawiedliwości i praw człowieka” w Sejmie RP. Obecność przy okazji obu z nich to sprawa najwyższej wagi. Oczywiście, najlepiej byłoby wtedy być w Warszawie, większość z nas jednak zapewne nie może – to przecież środek tygodnia... Dlatego – jeśli nie możemy – bądźmy u nas – pod naszymi sądami lub gdziekolwiek w tych datach organizowane są pokojowe zgromadzenia. W Opolu jest to zawsze punktualnie godzina 19.00. Nie inaczej będzie w oba te czarne, grudniowe dni.

Ważna jest postawa (czyt. szczególnie obecność) każdego z nas. Jak pisał Václav Havel – to jest właśnie „siła bezsilnych”. Brak realności tej „siły” jest przy tym tylko pozorny – każde z nas ma moc, a jej pokazanie to nasz moralny obowiązek (przynajmniej ja tak to czuję). Dlatego łażę codziennie pod ten nasz Sąd Okręgowy. Czasem jest nas wielu. Czasem nie. Zdarzają się jednak chwile (na przykład łamiący się głos i towarzyszące mu łzy legendy opolskiej Solidarności), które szczególnie ściskają gardło. Tym bardziej nie wyobrażam sobie jednak, żeby odpuścić, a ciepło swojego salonu traktuję jako... wyrzut sumienia. Jest to uczucie inne, aniżeli widok roześmianego byłego komunistycznego prokuratora Piotrowicza, który siedzi w ciepłej sali sejmowej i przewodniczy komisji „sprawiedliwości i praw człowieka”... Cała ta wściekłość i poruszenie przeradza się u mnie w uczucie mobilizacji. Wierzę, że też tak macie. Kiedy wpada pod sąd Franek z tatą – ludzie kompletnie nie związani z żadną organizacją, „bo przecież tak trzeba” – wiem, że też tak macie.

 

Profesor Rzepliński napisał ostatnio, że musimy się przeciwstawiać „antysłowu”. Czyli – moim zdaniem – kompletnemu odwróceniu znaczenia wszelkich pojęć i postaw, z którym mamy do czynienia. Szczególnie w tych ostatnich, zimnych dniach.

Rzecznik Praw Obywatelskich powiedział: „wiemy jedno, że to, co teraz trzeba robić, to żyć w prawdzie. Mówić, powtarzać to, w co się wierzy i opierać nasze rozumienie świata na tych wartościach, które są nam bliskie.”

Wolność znaczy wolność, Drodzy Państwo. Prawo znaczy prawo. I tak dalej. Nawet jeśli (a raczej „szczególnie jeśli”) profesor Pawłowicz krzyczy „demokracja zwyciężyła!” (sic!!!).

Wbrew pojawiającym się czasami „postulatom” (głównie „kanapowych, internetowych mędrców”) pt. „trzeba Majdanu! Weźmy zróbcie!!!” uważałem i uważam, że powinniśmy pokazywać „siłę bezsilnych”, korzystając wyłącznie z pokojowej wolności zgromadzeń. To taka wolność nam konstytucyjnie przysługuje, a przecież to właśnie Ustawy Zasadniczej wszyscy bronimy. Gdyby nie ta siła, pisowski walec już dawno zdemolowałby miejsca, którymi dopiero dziś przejeżdża. Choćby w tym fakcie upatruję sensu wszystkiego tego, co przez ostatnie dwa lata zrobiliśmy.

Podsumowując, do zobaczenia pod sądami powszechnymi w naszych miastach, pod Sądem Najwyższym, pod Sejmem i gdziekolwiek indziej przyjdzie nam stanąć w tych grudniowych dniach.

Wydarzenie centralne >>>
Wydarzenia w Opolu >>>

#SiłaBezsilnych

Jacek Różycki

kodziarnia

9 marca 2016 roku
Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok
w sprawie ustawy
o Trybunale Konstytucyjnym przyjętej w grudniu 2015 roku
Sygnatura akt K 47/15
OD TEGO CZASU MINĘŁO DNI:



deklaracja opolska logo


wre 

koduj24.pl

Dekoder Biuletyn KOD
Wstąp do KOD!

Wspieraj KOD!

Początek strony