KOD im. Władysława Bartoszewskiego

Nie byłem fanem pomysłu, by robić z Grzegorza Schetyny ministra spraw zagranicznych, w ogóle nie pałam sympatią do tego człowieka, no ale w polityce raczej nikt nie kieruje się sympatią. Minister Waszczykowski na tle poprzednika pojawił się jako sympatyczny starszy pan, świetnie ubrany, ze świetną schludną fryzurą i w eleganckich okularach.

Tłumaczyłem sobie, że skoro jest rządzie, to musi jakoś wpasować się w stylistykę i retorykę tegoż rządu. Tłumaczenia nie wystarczyło mi na długo…

Do kanonu antydyplomacji przeszły już słowa o wegetarianach na rowerach oraz polskich wartościach niepasujących do coraz bardziej zmieniającej się Europy.

Najgorsze nie jest wcale to, że to zostało powiedziane. Straszne jest to, że ten wykształcony człowiek wydaje się święcie wierzyć w swoje słowa i własną nieomylność. A już porażąjacy jest fakt, że ten człowiek będzie twarzą Polski w Unii Europejskiej przez najbliższe lata.

W tej samej Unii, w której toczy sie ważna debata o wspólnej walucie, wspólnych problemach z imigracją i Brexicie. W dokładnie tej Unii, która psuje się i którą zdaje się zjadać dość łapczywie jej własny sukces, wartości, dobrobyt, pokój i demokracja. W chwili, gdy Unia potrzebuje silnej wschodniej flanki, mocnego i godnego najwyższego zaufania partnera, dostaje po twarzy obelgami, słyszy przytyki i moralne kazanie. I to od tej Polski,  która jako szósta gospodarka we Wspólnej Europie i pionier największej bezdyskusyjnie współczesnej rewolucji społeczno-politycznej, naturalnie była liderem kontynuacji przemian i wzorem dla innych.

Od kilku miesięcy polski rząd zachowuje się jak krnąbrny chłopiec, który nagle uwierzył, że wszyscy powinni się go bać, bo on tak chce. A gdy próbują go wytłumaczyć na spokojnie i rzeczowo, to krzyczy i kopie.

Znalazł nawet swój mały fan club, tych którzy nie godzą się na rozbuhaną eurokrację, nie po drodze im z wartościami uniwersalnymi nowoczesnej Europy (uważając je za lewactwo) i mierzi ich fakt, że nie jesteśmy pępkiem świata ani Mesjaszem narodów,  choć tyle lat im to wpajano. O dziwo nawet 45 lat komuny tego nie wypleniło.

Dziś minister Waszczykowski  dumnie tkwi w tym przekonaniu, jak i spora część tzw. suwerena. W połączeniu z nienajlepszymi rządami ostatniej koalicji, zmęczeniem materiału tych, co im już było za dobrze oraz mobilizacji elektoratu antysystemowego, Polacy po raz kolejny stali się enfant terrible Europy. Trochę na zasadzie zrobienia mamie na złość, trochę przez wrodzoną husarskość i na przekór własnej szeroko pojętej racji stanu.

Nasz jedyny prawdziwy i bogaty sojusznik w Unii, ten, który na serio jest nam coś winien i pamięta o tym długu jak mało kto, Wielka Brytania, toczy od kilku lat dość ostrą dyskusję o reformie Unii i dokręceniu kilku luźnych śrub w jej aparaturze. Nie możemy ignorować głosu sojusznika, choć wydaje mi się, że Brexit to także trochę takie Cameronowe strachy na – nomen omen – Lachy… Nie możemy też jednak wmawiać sobie, że UK zostanie w Unii, bo my Polacy (i nasz chwilowy rząd) tak chcemy. Cameron wie, o co gra. Rząd z nadania prezesa Kaczyńskiego nie wydaje się wiedzieć,  czego właściwie chce w tej kwestii a polskie „panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek” pasuje tu idealnie. Brać co dają albo i więcej. A jak spytają na co, ile i gdzie są paragony, to puszczamy focha i wyzywamy ich od bezczelnych i wścibskich. Zamiast uczyć się kultury dyplomacji, czerpać garściami z mądrości Brytyjczyków, ich otwartości i szeroko rozumianych wolności oraz dystansu do siebie i świata, zachowujemy się jak pierwszoroczna pensjonariuszka, która chce otworzyć szkołę rodzenia im. Niepokalanego Poczęcia i domaga się dofinansowania od samego Belzebuba.

A poza tym uważam, że prezes już niedługo pęknie z przejedzenia i odejdzie w niebyt ku chwale Ojczyzny

Maciej Mironowicz

kodziarnia

9 marca 2016 roku
Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok
w sprawie ustawy
o Trybunale Konstytucyjnym przyjętej w grudniu 2015 roku
Sygnatura akt K 47/15
OD TEGO CZASU MINĘŁO DNI:



niepodlegla europejska

deklaracja opolska logo


wre 

koduj24.pl

Dekoder Biuletyn KOD
Wstąp do KOD!

Wspieraj KOD!

Początek strony