KOD im. Władysława Bartoszewskiego

Marcin Ociepa, przewodniczący rady miasta oraz wiceprezes Polski Razem Jarosława Gowina na łamach Gazety Wyborczej raczył odnieść się negatywnie do obywatelskiego projektu uchwały Rady Miasta Opola w sprawie nadania Jackowi Kurskiemu statusu persona non grata w Opolu: „Uchwała ta nie ma nic wspólnego z dobrym wizerunkiem Opola, które jest miastem otwartym i przyjaznym. Chęć nadania komuś negatywnego statusu tylko dlatego, że jest z innej opcji politycznej, nie ma nic wspólnego z demokracją. To sprawia, że ten projekt jest w istocie niedemokratyczny (…) Ubolewam nad tym, że do takiego celu wykorzystano narzędzie partycypacji społecznej, jakim jest możliwość przedstawiania obywatelskich projektów uchwał".

 

Szanowny panie przewodniczący, poczynania prezesa TVP, pana Jacka Kurskiego, doprowadziły do zerwania czerwcowej edycji festiwalu. Artyści poczuli się niekomfortowo i tłumnie odmawiali wystąpienia w opolskim amfiteatrze. Z kolei sobotni koncert Jana Pietrzaka (16.09.2017) okazał się blamażem frekwencyjnym w skali, jakiej opolski festiwal nigdy dotąd nie odnotowywał. Opolanie zgromadzeni na widowni zagłosowali nogami, tłumnie opuszczając amfiteatr, który świecił podczas tego koncertu pustkami (w transmisji TVP pan tego nie zobaczy). Oglądalność owego koncertu na antenie TVP, to zaledwie 0,9 mln widzów - to także szokujący wynik, bodajże najniższy w historii KFPP.

Podczas ubiegłorocznej edycji festiwalu prezes TVP raczył obrazić opolską publiczność licznymi inwektywami, za co został wygwizdany przez opolan zgromadzonych w amfiteatrze. W bieżącym roku prezes TVP pozwolił sobie zgłosić opolski magistrat do prokuratury za podanie do publicznej wiadomości treści umowy dotyczącej zerwania czerwcowej edycji festiwalu. Odbieram tę sytuację jako próbę zastraszenia nie tylko opolskiego ratusza, ale całego społeczeństwa Miasta Opole, którego reprezentantami są radni miejscy.

Na przestrzeni ostatnich dwóch lat, społeczeństwo obserwuje na antenach TVP liczne manipulacje faktami obarczone podprogowym przekazem, którego nie powstydziłaby się telewizja okresu PRL-u. Opinia publiczna odnotowuje na antenach TVP liczne przekłamania, przeinaczenia, jednostronność relacji, publicystykę pełną jadu, złości, ksenofobii oraz szczucia na poszczególne grupy społeczne, które zaniepokojone poczynaniami rządu, organizują protesty jak kraj długi i szeroki. Wpisywanie w ten ciąg technologiczny KFPP, w moim odczuciu służy jako listek figowy, jeden z wielu, mający za zadanie pokryć całe morze propagandowego bezwstydu prezentowanego na antenach „telewizji publicznej”.

W zaistniałej sytuacji narzędzia partycypacji społecznej służą społeczeństwu obywatelskiemu do wyrażenia swojego zaniepokojenia. Po prawdzie, jest to ostatni mechanizm, jaki został społeczeństwu w tej sprawie do dyspozycji. Jest to mechanizm w pełni demokratyczny, panie przewodniczący. Mieszkańcy Opola to nie stado baranów wypasanych nad Odrą. Podczas sobotniego koncertu Jana Pietrzaka tłumnie zagłosowali własnymi nogami, a opuszczając amfiteatr, dali jednoznaczny wyraz temu, co sądzą o destrukcyjnych poczynaniach prezesa TVP. A ten zrobił niemało, przyczyniając się do kompromitacji symbolu naszego miasta, jakim jest KFPP. Proszę zwrócić uwagę, że z trudem, bo z trudem, ale jednak na pozostałe koncerty mieszkańcy przyszli, doceniając pracę artystów. Co prawda amfiteatr nie był wypełniony w pełni, a bilety były rozdawane w licznych konkursach organizowanych przez opolskie media lub sprzedawano je z olbrzymimi upustami - to też rzecz bezprecedensowa. Dotychczas bilety na opolski festiwal schodziły na pniu w jeden dzień.

Obywatelski projekt uchwały Rady Miasta Opola w sprawie nadania Jackowi Kurskiemu statusu persona non grata w Opolu, może być przez pana odbierany jako happening. Jednakże zarówno sygnatariusze projektu uchwały, jak i niemal pusta widownia na sobotnim koncercie, są jednoznacznym wyrazem zatroskania społeczeństwa Opola zarówno o wolność artystyczną twórców polskiej sceny muzycznej, jak i o dobro wizerunku miasta oraz samego festiwalu, który wobec destrukcyjnych poczynań TVP pikuje w wizerunkową otchłań.

Myślę, że mieszkańcy Opola z uwagą i zaciekawieniem zechcieliby wysłuchać głosu radnych miejskich w sprawie opolskiego festiwalu i jego przyszłości, a ta na dziś dzień nie rysuje się w kolorowych barwach. Głównie temu ma służyć nasz obywatelski projekt uchwały w sprawie nadania Jackowi Kurskiemu statusu persona non grata w Opolu. Zapewne obecni radni miejscy zechcą kandydować w kolejnych wyborach samorządowych. Nim opolanie podejmą decyzję, kogo wybiorą na kolejną kadencję, z pewnością będą zainteresowani stanowiskiem i planami radnych miejskich w sprawie przyszłości KFPP. Tym samym naszą inicjatywę proszę traktować raczej jako wywołanie Rady Miasta Opola do tablicy przez niemałą i zaniepokojoną część społeczeństwa Miasta Opola. Oczywistym jest, że nikt pana Kurskiego z rogatek miasta odprawiać nie będzie.

Mateusz Rossa
17.09.2017

fot. za Gazeta Wyborcza Opole

kodziarnia

9 marca 2016 roku
Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok
w sprawie ustawy
o Trybunale Konstytucyjnym przyjętej w grudniu 2015 roku
Sygnatura akt K 47/15
OD TEGO CZASU MINĘŁO DNI:



niepodlegla europejska

deklaracja opolska logo


wre 

koduj24.pl

Dekoder Biuletyn KOD
Wstąp do KOD!

Wspieraj KOD!

Początek strony