KOD im. Władysława Bartoszewskiego

Teoretycznie wszystko już o ubiegło weekendowym Zjeździe napisano. Początkowo sam chciałem sporządzić szczegółowe podsumowanie tego wydarzenia. Jednak brakło mi czasu i siły (dosłownie). Postaram się więc „możliwie krótko” i w zrozumiały sposób (bo sporo istnieje nieporozumień) wyjaśnić tylko kilka kwestii. Bez używania języka prawniczego (mogą się więc w tekście pojawić tzw. "skróty myślowe").

Na początek nieuchronna dawka patosu. Naprawdę uważam, że miałem zaszczyt uczestniczyć w wielkim i przełomowym wydarzeniu. Jestem dumny, że jestem członkiem Komitetu Obrony Demokracji.

Stowarzyszenie po raz pierwszy dokonało wyboru wszystkich swoich statutowych władz. Przeprowadziła to najwyższa władza stowarzyszenia - Krajowy Zjazd Delegatów. Demokratycznie wybrani przedstawiciele wszystkich regionów Polski. Każde głosowanie kończyło się wynikiem jednoznacznie wskazującym na to, czego ta najwyższa władza chce.

Najbardziej "medialne" głosowania odbyły się przy udziale ogólnopolskich mediów. Kłótni, krzyków i żenującego spektaklu niezdolności do przedstawienia przez ustępujący Zarząd jednolitego merytorycznego sprawozdania z dotychczasowej działalności KOD nie transmitowano. Nie transmitowano też debaty z absurdalną tezą, według której osoba nie będąca delegatem, nie może zasiadać w Prezydium Zjazdu. Otóż może. Nawet osoba nie będąca członkiem organizacji może. Nie ma tutaj żadnego ograniczenia. A decyzję podejmuje Zjazd.

Myślę, że na całe szczęście Polska nie musiała tego wszystkiego oglądać. Istnienie wewnętrznych sporów jest oczywiste. Zdarzają się one wszędzie i zawsze. Dojrzała organizacja stara się je rozwiązywać. A nie pokazywać. KOD stał się dojrzałą organizacją.

Przy tej okazji jeszcze jedna refleksja. Uważam, że Zjazd powinien być prowadzony przez osobę, która potrafi okiełznać salę (umiejętnie i kulturalnie temperować temperamenty). Uważam, że nasz Zjazd był prowadzony przez taką właśnie osobę. To szalenie trudne i wyczerpujące zadanie. Proszę mi wierzyć. Przewodnicząca Zebrania (oraz "cicha" reszta Prezydium, w którym miałem zaszczyt pracować) starali się jak mogli. Oczywiście, że nie wyszło idealnie. Takie rzeczy tylko w takiej jednej partii. Tej, co to jej nazwy nie warto wymawiać.

„Wolne media!”... Jest tajemnicą poliszynela, że o wspomnianym braku transmisji "live" najgłośniej krzyczeli ci, którzy swoje rozdzieranie szat nad wolnością mediów... transmitowali - prowadząc z tego rozdzierania szereg relacji na żywo. Większość delegatów - i to zdecydowana - nie życzyła sobie tej praktyki. Ostatecznie Prezydium Zjazdu podjęło decyzję, że zwyczajnie poprosi, aby niektórzy schowali do kieszeni swoje smartfony. Prośba oczywiście okazała się bezskuteczna. Ocenę sytuacji pozostawiam Państwu.

Byłem bardzo szczęśliwy w momencie, kiedy jednak ostatecznie cały ustępujący ZG (dorośli ludzie) postanowili się w czymś zgodzić. Choćby co do tego, że w 2016 roku organizowaliśmy szereg wielkich demonstracji... I tym podobnych oczywistości. Chodziło o sprawozdanie merytoryczne. W świat (również ten facebookowy) powędrowała informacja, że się da. Wystarczy okruszyna dobrej woli. Oby więcej. Oby częściej. Wówczas wszyscy będziemy chcieli transmitować - bo będzie się czym chwalić. Głęboko wierzę, że tak właśnie (znów i wreszcie) będzie.

Następnie było sprawozdanie finansowe i wybory. Napisano o tym tyle, że ja już sobie odpuszczę. Wiadomo jaki był wybór większości. Podkreślam, zdecydowanej większości Polski.

Myślę, że pewnych oczywistości nie trzeba jakoś szczególnie tłumaczyć. Istnienie dwóch opcji jest taką właśnie oczywistością. Decyzja podjęta przez salę również.

***

Drugiego dnia debat Zebranie wyłoniło skład Głównej Komisji Rewizyjnej i Głównego Sądu Koleżeńskiego. To bardzo ważne organy Stowarzyszenia. Tym lepiej, że te wybory nie stanowiły już przedmiotu sporów.

Komisja Rewizyjna już pokazała, dlaczego jej profesjonalne działanie jest nieodzowne. Sąd Koleżeński dopiero pokaże (wybrany skład jest doskonały).

Spokój, oględność, chęć działania mediacją tam, gdzie się tylko da, a jednocześnie stanowczość i bezkompromisowość w ocenie podstawowych zasad. Moim zdaniem członkom obu tych gremiów bliskie są opisane wyżej wartości. Tym samym, dają oni rękojmię świetnego wypełnienia swoich ról.

Kolejnym etapem obrad była dyskusja programowa, a zaraz po niej statutowa.

Moim skromnym zdaniem obie wymienione debaty miały pomóc nam określić kierunki zmian. I pokazać najlepsze pomysły na ich przeprowadzenie. Bo że zmiany są nam niezbędne, wiemy raczej wszyscy.

Ogromnie się cieszę, że po kilkudziesięciu godzinach obrad prawnicy KOD-u stanęli stanowczym okoniem i – ponad jakimikolwiek podziałami – zaapelowali o powstrzymanie się od dokonywania w tych warunkach zmian w statucie. Chcę jednocześnie bardzo wyraźnie podkreślić, że mam ogromny szacunek do ogromu pracy, jaki wykonała Komisja Statutowa. To, po prostu, nie był ani właściwy moment, ani warunki, by świadomie i odpowiedzialnie ponad setka zmęczonych ludzi mogła dokonać przebudowy naszej konstytucji.

Powyższej tezy dowiodły kolejne godziny, podczas których wyczerpanie dało się nam wszystkim we znaki. I z tego problemu wyszliśmy jednak obronną ręką. A właściwie obiema rękami każdego z nas. Serce rosło, gdy kolejne ważne stanowiska przyjmowaliśmy przez aklamację.

***

Uff. Jak zwykle nie udało mi się krótko. O pewnych rzeczach nie sposób jednak opowiedzieć „było świetnie”, „jestem zbudowany i pełen nadziei” etc. I na tym poprzestać. Chociaż było świetnie i jestem cholernie zbudowany.

I Krajowy Zjazd Delegatów Stowarzyszenia Komitet Obrony Demokracji był dla nas wszystkich bardzo trudnym egzaminem. W mojej ocenie, zdanym na piątkę. Jestem pewny, że kolejny będzie oceniony celująco.

Jacek Różycki
Delegat I KZD KOD z Opola, KOD Opolskie

***

I Krajowy Zjazd Delegatów Komitetu Obrony Demokracji odbył się w dniach 27-28 maja 2017 roku w Toruniu. Delegaci I KZD KOD będąc najwyższym gremium decyzyjnym stowarzyszenia, wybrali jego nowe władze z Krzysztofem Łozińskim w roli przewodniczącego KOD. KZD KOD przyjął szereg uchwał przez aklamację.

kodziarnia

9 marca 2016 roku
Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok
w sprawie ustawy
o Trybunale Konstytucyjnym przyjętej w grudniu 2015 roku
Sygnatura akt K 47/15
OD TEGO CZASU MINĘŁO DNI:



niepodlegla europejska

deklaracja opolska logo


wre 

koduj24.pl

Dekoder Biuletyn KOD
Wstąp do KOD!

Wspieraj KOD!

Początek strony