KOD im. Władysława Bartoszewskiego

Kilka dni temu brałam udział w debacie “W jaki sposób młodzież angażuje się społecznie?”. Można by tą debatę skwitować zdjęciem sali i komentarzem - debata w Instytucie Politologii Uniwersytetu Opolskiego. Mimo, że początkowo sala zapełniła się praktycznie w pełni, z czasem kolejne osoby opuszczały debatę. Od razu odpowiem na nasuwające się pytanie - nie, nie znudzili się, a jedynie zostali nakłonieni na zajęciach przez wykładowcę. No dobra, potem się znudzili, bo zwyczajnie ich ten temat nie interesował. Gdzie są młodzi ludzie, których interesuje temat zaangażowania społecznego, jak nie na wydziale politologii?

Jednak będę się upierała, że takie debaty są potrzebne, i że warto je organizować. Nie mamy po tej debacie odpowiedzi na pytanie, jak sprawić by młodzi zaangażowali się w społeczeństwo, którego są członkami, ale mamy pewne wnioski. Na debacie pojawili się przedstawiciele samorządu szkolnego jednej z opolskich szkół średnich. Opowiedzieli nam, z jakimi borykają się problemami, bądź mówiąc wprost, z zupełną ignorancją oraz brakiem zrozumienia. Opowiedzieli nam swoją historię użerania się ze starszymi i zderzenia z argumentacją “nie bo nie”.

Pojawia się odwieczny problem konfliktu pokoleń, ale jeżeli nie uporamy się z nim i nie nauczymy się słuchać młodych, to nie uda nam się zbudować społeczeństwa obywatelskiego. Ani prawda nie leży po środku, ani nie leży po żadnej ze stron. Należy jej szukać poprzez zrozumienie, szacunek i co oczywiste, dialog. Młodzi muszą nauczyć się słuchać starszych ze względu na ich doświadczenie, ale to młodzi nadążają za dzisiejszymi czasami, za technologią i tempem, które przerasta wielu z nas. Mają społeczeństwu wiele do zaoferowania, a przede wszystkim to oni są jego przyszłością, więc zamykanie uszu na ich argumentację jest kontrproduktywne. Zrozumiałe jest, że wielu starszych nie nadąża za światem, w którym żyją młodzi. Nie rozumieją ich języka, ich aplikacji i zainteresowań - jednak młodzi ich nie zmienią, więc musimy nauczyć się ich słuchać, rozmawiać i przede wszystkim argumentować. Rozmowa na argumenty, poczucie, że ktoś z nimi rozmawia i może pomóc im realizować ich pomysły jest bardzo ważna.

Czemu młodzi się nie angażują? Bo nauczyliśmy ich bycia egoistami i materialistami. Niewystarczająco dobrze wyjaśniliśmy im, czym jest wolność i demokracja. Nie przedstawiliśmy im innych wartości niż te finansowe. Po 1989 roku cała retoryka gonienia państw zachodnich została skupiona na tym, w jakim tempie nasza gospodarka goni gospodarki krajów Europy zachodniej. Jak nasze płace mają się do ich płac. Jak wiele możemy Big Macków kupić za godzinę pracy, w porównaniu do mieszkańców innych krajów UE. Zapomnieliśmy w tej całej kapitalistycznej gonitwie spojrzeć na te kraje i zastanowić się, jak one to osiągają.

W Polsce jest najniższy wskaźnik zaangażowania społecznego w wolontariat w Europie - tutaj badania uwzględniają organizacje społeczne, polityczne oraz charytatywne. Nie mamy kultury robienia czegoś za darmo i nie jest to postrzegane ani jako praca, ani w kategoriach sukcesu. Pracodawca nie szuka tego w CV kandydata na pracownika, ani konsumenci nie wymagają od firm tego, by angażowały się społecznie. Nie ma znaczenia, ile mamy lat; po prostu w całości nie angażujemy się w nic. Jak z tym walczyć? Jak namówić młodych, aby brali udział w wolontariacie, aby angażowali się w życie społeczne i polityczne kraju, tak jak ich rówieśnicy w innych krajach? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na te pytania. Jest jednak jeden wniosek, który wydaje się być praprzyczyną problemu - nie uczymy tego. Jak zwykle w dojrzałości społeczeństwa, jego świadomości, jak i jego zaangażowaniu, najbardziej determinująca jest edukacja. Ten punkt wspólny dla wielu problemów polskiego społeczeństwa, jest również punktem wyjścia do społeczeństwa obywatelskiego.

Jeżeli chodzi o aspekt polityczny zaangażowania społecznego, nieodmiennie nasuwa mi się jeden wniosek - dopóki nie odczarujemy słowa polityka, tak długo zaangażowanie obywateli będzie małe, a jakoś elit politycznych marna. W tak stereotypowej opinii o klasie politycznej nie ma miejsca dla dobrych polityków działających zgodnie z racją stanu i dla dobra państwa. Nawet jeżeli są politycy warci naszego głosu, a wiem, że są, to giną w gąszczu wyzwisk i nagonki. Musimy uczyć się traktowania polityków jednostkowo, wyłuskiwania tych wartościowych i premiowania za dobrą pracę.

Jeżeli uda nam się doprowadzić do stopniowej nobilitacji zawodu polityka, zapewne chęć naszego angażowania się w życie publiczne i polityczne automatycznie wzrośnie. Skłoni to też młode osoby do szukania swojej drogi zawodowej na arenie politycznej. Jednak na dzień dzisiejszy, nikt przy zdrowych zmysłach i instynkcie samozachowawczym nie chce działać w sferze polityki. Nauczyliśmy młodych, że najgorszy zawód, jaki mogliby sobie wybrać, to polityk. Wmówiliśmy i sobie i im, że życie polityczne, władza i partie nie mają wpływu na nasze życie. Że decyzje, zmiany władzy czy wybory nie mają żadnego przełożenia na ich prywatne życie.

Co najważniejsze, próbowaliśmy również odpowiedzieć na pytanie, co to w ogóle jest społeczeństwo obywatelskie, jak się je buduje i po co ono jest. Można angażować się w życie partyjne, społeczne lub pomoc osobom potrzebującym, ale każda ta aktywność składa się na społeczeństwo obywatelskie, które jest filarem demokracji i państwa prawa. Samoorganizacja, świadomość i zdolność współpracy w obronie swoich praw jest podstawą społeczeństwa obywatelskiego. Nie można powiedzieć, że w Polsce nie ma go w ogóle, ale w porównaniu do krajów UE czy USA, raczkuje i wymaga od nas jeszcze bardzo dużo nauki oraz pracy.

Mimo, że tekst rozpoczęłam pesymistycznie, wnioski z debaty były pozytywne. Zaangażowanie społeczne wzrasta. Może nadal daleko nam do czołówki państw z najwyższymi wskaźnikami zaangażowania społecznego, ale idziemy w dobrą stronę. Tak jak na bogacenie się materialne potrzebujemy czasu, tak samo rozwojowi społeczeństwa obywatelskiego musimy dać czas i włożyć w to dużo pracy.

W debacie miałam przyjemność rozmawiać z:

Adam Kądziela - Przewodniczący Zarządu Forum Młodych Lewiatan

Mateusz Komorowski- Prezes Międzynarodowego Instytutu Społeczeństwa Obywatelskiego

dr Piotr Weryński - Katedra Stosowanych Nauk Społecznych, Wydział Organizacji i Zarządzania Politechniki Śląskiej

dr Dorota Piechowicz-Witoń - moderator debaty

 

Olga Raszewska

kodziarnia

9 marca 2016 roku
Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok
w sprawie ustawy
o Trybunale Konstytucyjnym przyjętej w grudniu 2015 roku
Sygnatura akt K 47/15
OD TEGO CZASU MINĘŁO DNI:



niepodlegla europejska

deklaracja opolska logo


wre 

koduj24.pl

Dekoder Biuletyn KOD
Wstąp do KOD!

Wspieraj KOD!

Początek strony