KOD im. Władysława Bartoszewskiego

Wiosna 2015 „Ratujmy maluchy”

Trwa walka o sześciolatki, które od września obowiązkowo mają pójść do pierwszych klas. W obronie zagrabionego dzieciństwa maluchów protestują rodzice, nauczyciele i politycy. W publicznej debacie najgłośniej wybrzmiewa słowo „niegotowość”. Niegotowe są rzekomo dzieci, niegotowe są szkoły, niegotowy jest właściwie cały system. Pod tym jednym zgrabnym argumentem ukrywają się inne - mniej reprezentacyjne racje. Nauczyciele obawiają się pogorszenia warunków pracy; podopieczni mają być młodsi, bardziej niesforni. Rodziców martwi kwestia opieki nad pociechami w dni wolne od nauki szkolnej - Dzień Edukacji Narodowej, ferie, przerwy świąteczne - w tych terminach zapracowani będą musieli zaangażować do pomocy babcie lub nianie.

Wrzesień 2015. Mimo licznych sprzeciwów 80% polskich sześciolatków rusza do szkół. Czekają na nich na nowo zaaranżowane pomieszczenia: sale lekcyjne z kącikami do zabawy, wydzielone korytarze, łazienki z nisko zawieszonymi urządzeniami sanitarnymi, nowoczesne place zabaw. Szkoły otwierają się na świeżych nauczycieli; kadrę wzbogacają młodzi, pełni motywacji i energii pedagodzy. Powstaje całkowicie nowe stanowisko - tzw. asystent nauczyciela, który ma wspierać w codziennym trudzie zarówno wychowawców, jak i dzieci. Biblioteki wydają darmowe podręczniki, które służyć mają kolejnym rocznikom. Prężnie funkcjonują odrębne świetlice szkolne, w których dziecko na życzenie rodzica może przebywać od wczesnych godzin porannych do późnych godzin popołudniowych. W ramach „karcianek” nauczyciele organizują bezpłatnie dodatkowe aktywności wypełniające czas pozalekcyjny maluchów. Są zajęcia ruchowe, gry zespołowe, zespoły wyrównawcze, koła zainteresowań. Odciążone reformą przedszkola zaczynają rekrutować młodsze roczniki i przygarniają dwulatki, dla których darmo było szukać dotychczas miejsc w żłobkach. A sześciolatki? Są ciekawe, błyskotliwe, bystre. Uczą się, bawią, poznają, doświadczają. Mylą się i próbują jeszcze raz. Głosy o niegotowości cichną, kiedy wiadomo już, że odnajdywanie się oraz radzenie sobie w nowych miejscach niekoniecznie wiążę się wyłącznie z rokiem urodzenia.

Wiosna 2016 „Ratujmy pierwsze klasy”

Zgodnie z najnowszą nowelizacją ustawy o oświacie - obowiązek szkolny zaczynać się ma od siódmego roku życia. W systemie edukacyjnym tworzy się wyrwa. Szkoły, które jeszcze rok temu otwierały po trzy, cztery klasy pierwsze, w tym roku mogą nie uzbierać uczniów nawet do jednego oddziału. Rodzice tegorocznych sześciolatków mają wybór: mogą zostawić swoje dzieci na kolejny rok w najstarszej grupie przedszkolnej lub zdecydować o powtarzaniu przez nich klasy pierwszej. Jakie argumenty przedstawiają opiekunowie za wydłużonym etapem przedszkolnym? Sympatia do pań przedszkolanek, dłuższe godziny funkcjonowania placówki w porównaniu ze szkołą, brak czasu na obowiązki szkolne (m.in. na odrabianie zadań domowych). Argumenty za powtarzaniem przez dziecko pierwszej klasy? Powtórka materiału ma przyczynić się do uzyskiwania wyższych ocen w kolejnym roku. Dotychczas postulowane kwestie takie jak gotowość emocjonalna czy problem skróconego dzieciństwa schodzą na drugi plan.

Blady strach pada na grono pedagogiczne. Wiadomo już, że zmniejszenie liczby uczniów skutkować-będzie mniejszą ilością etatów. Prognozy mówią o zlikwidowaniu nawet 15 tys. miejsc pracy. Najbezpieczniej mogą czuć się pedagodzy o najwyższych stopniach zawodowych. Ci sami, którzy jeszcze rok temu tak bardzo wzbraniali się przed rzekomo trudnymi sześciolatkami. Ci, których nie sposób namówić do dodatkowych aktywności na rzecz szkoły, bo są już wyposażeni we wszystkie możliwe motywujące awanse. Do zwolnień w pierwszej kolejności typowani są najmłodsi nauczyciele. Belfrowie pozbawieni jeszcze w swoich działaniach znamion rutyny i wypalenia.

Przedszkola pękają w szwach. Placówki oblężone zatrzymanymi sześciolatkami odprawiają z kwitkiem dzieci dwu i trzyletnie. Szkoły próbują pozyskać nowych uczniów licznymi akcjami promocyjnymi. Dyrektorzy starają się również uruchomić przyszkolne zerówki. Mają być bezpłatne, świadczyć opiekę w godzinach zbliżonych lub dłuższych niż przedszkola, uczyć czytania i pisania. Szybko można zauważyć, że ten nowy twór nie będzie specjalnie różnił się od ubiegłorocznych pierwszych klas - ten sam budynek, te same pomieszczenia, te same otoczenia i organizacja, ten sam zakres programowy. Gdzie zatem ta dobra zmiana? Nie sposób nie odnieść wrażenia, że ktoś wmawia rodzicom, że przygotował dla nich ofertę na miarę ich oczekiwań i wcześniejszego niedosytu, a tymczasem serwuje im odgrzewane rozwiązanie pod zmienioną nazwą, które wywołuje tylko niepotrzebną dezorganizację.

Sierpień 2016 „Ratujmy gimnazja”

Na Radach Pedagogicznych inaugurujących nowy sezon szkolny 2016/2017 dyrektorzy podstawówek nieoficjalnie podkreślają, że odsuwają swoją uwagę od tematu sześciolatków. W związku z planami wygaszania gimnazjów i koniecznością utworzenia siódmych oraz ósmych klas, nie mają już czasu ani potrzeby, żeby zabiegać o los najmłodszych roczników.

K.B., nauczycielka

Tekst ukazał się w siódmym numerze Dekodera.

Na zdjęciu: Przywitanie minister Anny Zalewskiej pod CWK w Opolu w dniu 17.10.2016

 

kodziarnia

9 marca 2016 roku
Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok
w sprawie ustawy
o Trybunale Konstytucyjnym przyjętej w grudniu 2015 roku
Sygnatura akt K 47/15
OD TEGO CZASU MINĘŁO DNI:



niepodlegla europejska

deklaracja opolska logo


wre 

koduj24.pl

Dekoder Biuletyn KOD
Wstąp do KOD!

Wspieraj KOD!

Początek strony