KOD im. Władysława Bartoszewskiego

‘’Można oszukiwać wielu ludzi jakiś czas, a niektórych ludzi cały czas, ale nie można oszukiwać cały czas Narodu’’.

Abraham Lincoln

Ryk zwycięstwa rozszedł się wśród gawiedzi, echem obejmując niedowiarków i tych, których ostatnie lata pozostawiały na marginesie bieżących przemian, często też, na ich życzenie, omijając w przeszłości. Czyżby to był sygnał modyfikacji naszej historii w kierunku narodowego wstecznictwa? Czyżby wszelkie dążenia i osiągnięcia ostatnich lat miały zostać zburzone i zatracone, bo gdzieś po drodze naruszyliśmy granice swojej tożsamości, poddając się trendom cywilizacyjnym.

Niezaprzeczalnie, w ostatnim dwudziestopięcioleciu mogliśmy sięgnąć szczytów, do czego dążyliśmy, albo stać się krajem przypominającym głębokie peryferie Europy, rządzone w duchu rejowskich podziałów. Wybraliśmy kierunek pozwalający z dumą spoglądać w przyszłość, pomimo wielu niedociągnięć i niestety, niejednokrotnie wątpliwej skuteczności.

Wydaje się, że daliśmy sobie zbyt krótki czas, aby już teraz podsumowywać przebieg transformacji, której początki sięgają raptem zmian konstytucyjnych i kilkunastu lat uczestnictwa w programie zainicjowanym w Unii Europejskiej. Czy przez tą obecnie ferowaną ocenę – beethovenowski symbol wolności – będzie teraz musiał zmierzyć się z bardzo sugestywnie kreowanymi lecz obłudnymi nowymi wartościami? Czemu ma służyć podejmowane ryzyko proponowanych zmian zatracające się w burzeniu porządku prawnego i dopiero kształtującego się i niedoskonałego systemu gospodarczego. Ale zaraz, czy te pytania nie rodzą następnych?

Czy nie mamy sobie nic do zarzucenia? Czy przez ostatnie dekady myśleliśmy o państwie i jego filarach, o właściwym stosunku do innych ludzi, o kształtowaniu rodziny – w duchu praworządności, przybliżeniu historii, czy jednak myśleliśmy wyłącznie o swoim ego nie racząc nawet sięgnąć po długopis, aby dać wyraz swojemu niezadowoleniu lub obawom przy kolejnych ku temu okazjach.

Nie dziwmy się, że w ten sposób daliśmy przyzwolenie energumenom na spełnienie ich niepohamowanych pragnień, przez lata głęboko skrywanych. Cóż, teraz pod sztandarami patriotyczno-wolnościowymi, zwiewnie nakreślanych idei, zaciskają pętlę na każdym elemencie naszego życia. Niestety, gdzieś znowu z oddali słychać nadchodzące i wyraźne echo ‘’Pomruków dziejowych’’, w swojej najgorszej postaci. Rodzi się niechęć do wszystkiego i wszystkich. Przerasta ona wręcz naszą wyobraźnię dochodząc już do takich rozmiarów, że nie jednemu z nas – ‘’Polska może się wydawać z estetycznego punktu widzenia gabinetem karykatur, z intelektualnego – domem obłąkanych, z moralnego – jaskinią oszustów i zbrodniarzy’’.

Podsycana różnymi sposobami i z dumą prezentowana ideologia nawiązuje do szkoły stoickiej, zachęcającej by chronić się przed światem, uczynić z siebie samotną wyspę, kultywować negatywne cnoty, jak apatię, która jest nieobecnością cierpienia. Czy mamy stać się Iranem Europy, państwem wyznaniowo-policyjnym, na wiele lat zapomnieć o ideach, o które walczyliśmy, gnębieni przez kolejne lata ustrojem o podobnych i wątpliwych wartościach moralnych.

Rzadko spotykamy między ludźmi sprawiedliwość prawdziwą, dobrowolną, bezinteresowną, nieobłudną. Proponowana nam dzisiaj sprawiedliwość jest głośno wysławianym, podrabianym, naśladownictwem – uczynkiem sprawiedliwości, wypływającym jedynie ze względów praktycznych i pod względem jakości, jak i ilości, mniej więcej takim samym jak stosunek złota do miedzi.

Teraz widzimy jak nienawiść odmienia twarz sprawiedliwości, napełniona przez  ‘’wiernych’’ zadowoleniem o wiele pełniejszym i doskonalszym, niż to czyni rozum.

Jeszcze nie jest za późno. Jeżeli teraz przebudzimy się z letargu, stymulując społeczny sprzeciw w oparciu o wyraźny sygnał negujący proponowane parytety, jest pewność, że roztaczający się nad nami mrok nie przerodzi się w długotrwałą ciemność.

Czas nagli, skończmy z marnowaniem słowa – wszyscy – od muzyka począwszy, przez lekarza, ekonomistę, historyka i nas – tych nowych – musimy mówić jednym głosem, bez szukania u siebie wad i rozpamiętywania przeszłości. Sugestywny dźwięk głosu wywiera wpływ na najrozumniejszych i znacznie może odmienić wartość mowy. Przekaz powinien być  jednoznaczny, wspólny, nawet jeżeli nie zgadzamy się w detalach.

Musimy jednak przyrzec społeczeństwu, że dysponując większą siłą i posiadając przewagę liczebną nad ‘’wrogiem’’, będziemy pytać co ma mamy robić, dając wyraźny sygnał, że dbamy o losy kraju. Pamiętajmy, tam gdzie zaufanie, tam i dobrobyt.

I miejmy jeszcze na uwadze – ‘’Świat myśli o tym, aby się bić, aby zostać królem, bez zastanowienia się nad tym co to jest być królem, a co być człowiekiem’’.

Nad. Marek Aureliusz

 

kodziarnia

9 marca 2016 roku
Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok
w sprawie ustawy
o Trybunale Konstytucyjnym przyjętej w grudniu 2015 roku
Sygnatura akt K 47/15
OD TEGO CZASU MINĘŁO DNI:



niepodlegla europejska

deklaracja opolska logo


wre 

koduj24.pl

Dekoder Biuletyn KOD
Wstąp do KOD!

Wspieraj KOD!

Początek strony