KOD im. Władysława Bartoszewskiego

non grataLIV Sesja Rady Miasta Opola z dnia 28.12.2017       [Transmisja LIVE]

Panie Przewodniczący, Panie Prezydencie, Szanowni Państwo Radni!

Pragniemy przedstawić Państwu uzasadnienie do projektu uchwały o uznanie pana Jacka Kurskiego PERSONA NON GRATA w Opolu.

Na wstępie chcieliśmy wyjaśnić kilka nieporozumień i kontrowersji, jakie pojawiły się w związku z naszą inicjatywą.

Nasz wniosek nie ma doprowadzić do fizycznego blokowania panu Jackowi Kurskiemu wjazdu do Opola. Nie oczekujemy, że np. straż miejska będzie usuwać siłą pana prezesa Jacka Kurskiego poza rogatki Opola, gdyby ten chciał do nas przyjechać.
Nasz wniosek nie mówi też - tu odnoszę się do słów, które padły na antenie Radia Opole, że chcemy: „wywieść Jacka Kurskiego, jak Jagnę na kupie gnoju”. Taką sugestię wygłosił jeden z gości programu Loża Radiowa.
Pan Jacek Kurski, jako wolny człowiek i obywatel polski ma prawo w sposób nieskrępowany przyjeżdżać do Opola, a nasz wniosek nie jest próbą ograniczenia mu tych praw.

 

Nasza inicjatywa nie jest też wnioskiem o uznanie PERSONA NON GRATA w myśl Konwencji Wiedeńskiej, co zasugerowano Państwu w opinii prawnej przygotowanej dla Rady Miasta przez panią mecenas Jadwigę Kamińską. O tym będzie mówił szerzej nasz kolega mecenas Jacek Różycki.

Czym jest więc nasza inicjatywa?

Nasza inicjatywa jest formą protestu. Pokojową, pozbawioną agresji i nienawiści. W naszym przeświadczeniu najgłośniejszą, jaką możemy przyjąć - my opolanie - w granicach obowiązującego prawa.
Nasza inicjatywa jest głośnym powiedzeniem NIE, dla prób upolitycznienia Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, jak i kultury w ogóle. Jest niezgodą na wykorzystanie tej najważniejszej dla naszego miasta imprezy do dzielenia artystów „na naszych i nie naszych” oraz na wprowadzanie cenzury politycznej, co w konsekwencji doprowadziło do zrujnowania marki opolskiego festiwalu.

Jak Państwo doskonale wiecie, Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu pierwszy raz zorganizowano w 1963 roku. Odwołano go tylko raz w 1982 roku z powodu stanu wojennego.
Według wielu badań opinii publicznej jest najbardziej rozpoznawalnym festiwalem w Polsce. Nie tylko muzycznym, ale w ogóle festiwalem. Nie ma drugiej marki, która w ludzkiej świadomości byłaby tak silnie połączona z Opolem. Można jednoznacznie stwierdzić, że Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu jest naszą opolską „Coca-Colą”. Marką budowaną przez dziesięciolecia z wysiłkiem przez wielu piosenkarzy, muzyków, aktorów, dziennikarzy, kompozytorów, poetów, ale także przez pokolenia samorządowców i urzędników, którzy przez te wszystkie lata pracowali w tym ratuszu.

Aż nadszedł rok 2017. Festiwal miał odbyć się w dniach od 9 do 11 czerwca, ale już na początku maja do opinii publicznej zaczęły przedostawać się informacje o chęci wykluczenia z festiwalu Kayah. Miało to być odwetem za publiczne wypowiedzi piosenkarki oraz udział w Czarnym Proteście i manifestacjach Komitetu Obrony Demokracji.

Do mediów zaczęły przedostawać się informacje o czarnej liście artystów, jaka miała powstać w TVP. W tej sprawie interweniował pan prezydent Arkadiusz Wiśniewski, a także Maryla Rodowicz - to na jej jubileuszu miała wystąpić Kayah.

16 maja Jacek Kurski wydał wspólnie z Marylą Rodowicz oświadczenie, że nie ma żadnej czarnej listy. Ale przypominało to już tylko gaszenie pożaru.

To, czy lista była czy nie, musicie państwo sami rozstrzygnąć. Swoim rozumem. Społeczeństwo doskonale zna Jacka Kurskiego i jeśli ceni za cokolwiek tego polityka, bo przecież jest on politykiem, to czy na pewno za prawdomówność? Doskonale przecież znamy przykłady cenzorskich zapędów Pana Prezesa również w sferze kultury. Można się tu odnieść do publicznej wypowiedzi Jacka Kurskiego na temat aktorki Juli Wyszyńskiej, która grała w Teatrze Powszechnym w Warszawie w spektaklu, który się Panu Prezesowi nie spodobał.

Śmieszyć może też z jednej strony mówienie, że nie ma żadnej czarnej listy dotyczącej festiwalu, a z drugiej strony wpisywanie de facto na taką listę Arkadiusza Jakubika i jego zespołu Dr Misio. Najpierw TVP sama zakwalifikowała utwór „Pismo” do koncertu Premier, a potem, gdy pojawił się teledysk do tej piosenki i szacowne grono z Woronicza zorientowało się o czym Dr Misio śpiewa, usunięto piosenkę z listy pod kuriozalnym zarzutem „nieemisyjnego charakteru” utworu.

Przypomnijmy, frontmanem zespołu jest znakomity, wielokrotnie nagradzany polski aktor Arkadiusz Jakubik (pochodzący z Opolszczyzny), a reżyserem teledysku jest Wojciech Smarzowski. Z treścią utworu „Pismo” można się nie zgadzać, ale usunięcie jej z koncertu po stwierdzeniu jej „nieemisyjnego charakteru”, jest zwykłą formą cenzury politycznej i niczym więcej.

Ruszyła lawina. Kayah wycofała się z festiwalu, mimo oświadczenia Jacka Kurskiego, na znak solidarności z Jakubikiem. Z tego samego powodu wycofał się Artur Orzech, znany dziennikarz radiowy i telewizyjny, który miał prowadzić koncerty. Swojego udziału odmówili także: Katarzyna Nosowska, Grzegorz Hyży, Michał Szpak, Andrzej Piaseczny, Urszula, zespół Kombi, Kasia Cerekwicka, Kasia Popowska, Lanbery, Tatiana Okupnik, a na koniec, wbijając ostatni gwóźdź do tej trumny, Konrad Smuga - reżyser trzech zaplanowanych koncertów.

Wtedy pojawiły się przecieki, że Jacek Kurski jest zdeterminowany i chce zorganizować festiwal, nie patrząc na poziom artystyczny, stawiając na twórczość disco polo i Jana Pietrzaka. Na szczęście te spekulacje przeciął pan prezydent Arkadiusz Wiśniewski, odwołując festiwal 22 maja i zakazując wstępu ekipie TVP na teren amfiteatru.

Wtedy Jacek Kurski poinformował o możliwości przeniesienia imprezy do Kielc, Koszalina lub Stalowej Woli. Swój akces zgłosiła również… Jasionka (dwutysięczna wieś w województwie podkarpackim). Gdyby to nie było takie straszne, to mogłoby być nawet śmieszne.

26 maja ogłoszono, że festiwal TVP zorganizuje w Kielcach. Gdyby nie to, że Kielce nie były gotowe technicznie, Jacek Kurski zorganizowałby tam podróbkę opolskiego festiwalu z łudząco podobną nazwą.

Szanowni Państwo Radni! Czy to było działaniem na korzyść naszego miasta, czy na jego absolutną niekorzyść? Myślimy, że odpowiedź jest banalnie prosta.

Ponieważ Kielce nie były gotowe technicznie, a do tego coraz więcej kielczan wyrażało swoje niezadowolenie z wikłania ich miasta w polityczną rozróbę pana Kurskiego, TVP zmuszone było odwołać pomysł z przeniesieniem imprezy.

Przypominamy o tym, ponieważ od tych wydarzeń minęło pół roku i ktoś mógł już część tej historii zapomnieć.

Wrześniowej edycji festiwalu już nie będziemy komentować, bo nawet przychylni Jackowi Kurskiemu publicyści nie odtrąbili sukcesu. Atmosfera przypominała stypę, a w amfiteatrze nie było nawet napisu OPOLE 2017.

Wróćmy teraz do naszej inicjatywy.

Określenie PERSONA NON GRATA z łaciny oznacza osobę niepożądaną. Ale nie jest to określenie w znaczeniu Konwencji Wiedeńskiej, o czym już wspominaliśmy. Nie jest to także akt agresji, pogardy czy nienawiści wobec prezesa TVP.
Jest to głośne powiedzenie NIE przez ludzi bezsilnych, jakimi wobec tej sytuacji są opolanie, którzy bezradnie obserwowali, jak polityk Jacek Kurski wciągnął nasz festiwal w polityczną grę i w tej grze zakiwał się, niszcząc przy okazji wszystko to, co z takim trudem budowały pokolenia. Nasza inicjatywa jest inicjatywą w duchu havlowskiej koncepcji siły bezsilnych i ma sprawić, aby działanie Jacka Kurskiego nie było zupełnie bezkarne.

Chcemy abyście Państwo potraktowali to jako odwrotną formę instytucji honorowego obywatela Opola. „Tytuł ten przyznaje się za wybitne zasługi na rzecz miasta, przyczyniające się do jego rozwoju, wzbogacającego dorobek miasta w różnych dziedzinach (np. przemysł, budownictwo, służba zdrowia, oświata, nauka, kultura itp.)”.
Zachowanie Jacka Kurskiego w sprawie festiwalu jest zupełnym zaprzeczeniem tych założeń i ich absolutną odwrotnością. Dlatego uważamy, że zasłużył on na tytuł będący odwrotnością tytułu honorowego obywatela.

Chcemy zaznaczyć, że nie jest to inicjatywa bezprecedensowa. W najnowszej historii polskiej samorządności mieliśmy już takie uchwały. 27.09.2000 roku głosami radnych AWS Rada Miasta Krakowa przyjęła uchwałę o uznanie za persona non grata ówczesnego prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego i jego ministra Marka Siwca. Radni byli wówczas oburzeni tzw. „wydarzeniami kaliskimi”, gdzie prezydent i jego minister pozwolili sobie na parodiowanie Jana Pawła II.
Natomiast 10 lat później, w 2010 roku, ponownie Rada Miasta Krakowa przyjęła uchwałę uznającą za persona non grata prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenkę. Uchwała miała obowiązywać do czasu zaprzestania łamania przez niego standardów demokratycznych i europejskich na Białorusi. Czyli zapewne obowiązuje do dzisiaj.
Pragniemy się odnieść także do słów pana przewodniczącego Marcina Ociepy z pana wypowiedzi dla Gazety Wyborczej. Nie, nie jest to forma zabawy czy happeningu. Traktujemy tę inicjatywę absolutnie serio. Większość z nas to opolanie z urodzenia, przez całe życie związani rodzinnie, zawodowo i emocjonalnie z Opolem. Nam naprawdę nie jest wszystko jedno.

Pragniemy także zaznaczyć, że ograniczamy się tutaj wyłącznie do oceny działalności pana Jacka Kurskiego w odniesieniu do opolskiego festiwalu. Oczywiście mamy swoje zdanie na temat działalności pana Jacka Kurskiego w TVP, ale nie łączymy tego z naszą inicjatywą. Inicjatywa dotyczy wyłącznie festiwalu.

Szanowni Państwo Radni!
Jeśli przyjmiecie tę uchwałę, a Jacek Kurski postanowi odwiedzić nasze miasto, nikt z nas z tego powodu, nie będzie się z nim szarpał, albo przekrzykiwał. Mało tego, jesteśmy gotowi spotkać się z panem Jackiem Kurskim, poczęstować go śląską roladą i kołoczem oraz porozmawiać konstruktywnie o przyszłych edycjach festiwalu, jeśli miałaby je realizować TVP.

Ale ważne jest coś innego. Ważne jest to, że Opole, głosami swoich radnych, głośno zaprotestuje przeciwko niegodziwości, która wydarzyła się w tym roku.

Panie Prezydencie, Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo Radni. Za chwilę zdecydujecie o losie naszej inicjatywy. My apelujemy jedynie abyście pomyśleli, czego życzą sobie w tej sprawie mieszkańcy Opola. Pamiętajcie, że Wasi wyborcy są stąd, a nie z ulicy Woronicza czy z ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie.
Pragniemy zapewnić Państwa, że zrobimy wszystko, aby poinformować każdego wyborcę w Opolu o wyniku tego głosowania. Za pośrednictwem obecnych tu mediów, ale także za pośrednictwem naszych mediów (stron internetowych, portali społecznościowych, broszur i wydawnictw papierowych, ulotek), a także w trakcie spotkań, eventów i manifestacji. Uważamy, że każdy wyborca ma prawo do takiej informacji. Informacji, która nie ograniczy się do tego, jak głosowały poszczególne ugrupowania czy kluby, ale każdy radny z osobna. Z imienia i nazwiska. I zapewniamy, że to głosowanie nie będzie żyło medialnie przez dzień lub dwa. Będzie ono istotnym wydarzeniem aż do zbliżających się wyborów samorządowych. A dla wielu wyborców może okazać się ważną wskazówką na kogo warto oddać głos, a kto zawiódł ich oczekiwania.

 non grata

Obywatelska Kontrola Wyborów
Wypełnij formularz zgłoszeniowy online i obserwuj przebieg wyborów tam, gdzie mieszkasz. Demokracja jest silna Twoim zaangażowaniem. Nie czekaj.


Projekt ustawy
o fladze Unii Europejskiej

Chcesz wywrzeć większy nacisk na Sejm? Podpisz się odręcznie pod projektem ustawy o fladze Unii Europejskiej!


Pocztówka do premiera

Fanpage społecznościowy
Więcej na ten temat

 

kodziarnia

wre 

koduj24.pl

Dekoder Biuletyn KOD

 

Początek strony